Dorośli z zespołem Downa często cierpią na obturacyjny bezdech senny.

Komplikacje związane z nieleczoną chorobą, takie jak senność w ciągu dnia, problemy z sercem czy zaburzenie funkcji poznawczych, pokrywają się jednak z objawami zespołu Downa i z tego powodu bezdech często nie jest wykrywany.

U 30-55 proc. dzieci z zespołem Downa rozwija się obturacyjny bezdech senny. Według badaczy w jeszcze większym stopniu narażeni są na tę dolegliwość dorośli.

- U dorosłych pacjentów z zespołem Downa występuje wiele czynników ryzyka obturacyjnego bezdechu sennego m.in. ze względu na tendencję do nadwagi, obniżony tonus mięśniowy, duży język i niedoczynność tarczycy – wyjaśnia na łamach Journal of Clinical Sleep Medicine autorka badań dr Carole Marcus z Uniwersytetu Pensylwanii.

W przeprowadzonych przez nią badaniach wzięło udział 16 dorosłych osób z zespołem Downa w wieku 19-56 lat. U 94 proc. z nich badacze zdiagnozowali obturacyjny bezdech senny. Choć u wielu pacjentów bezdech przybierał ostrą postać, tylko w przypadku jednej osoby skonsultowano się z lekarzem.

Po porównaniu wyników badań polisomnograficznych z grupą kontrolną liczącą zdrowych 48 osób okazało się, że całkowity czas snu osób z zespołem Downa był o godzinę krótszy niż u osób z grupy kontrolnej. Ponadto objawy bezdechu sennego były u nich znacznie bardziej nasilone.

Jak twierdzi dr Marcus, odsetek osób z zespołem Downa cierpiących na bezdech może być znacznie wyższy niż przypuszczano. Badaczka jest zaskoczona, że choroba przybierała tak ostrą postać, a opiekunowie mimo wszystko jej nie podejrzewali.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH