Badania w ŚCO: inżynieria tkankowa u chorych z rakami jamy ustnej Dr Sławomir Okła, kierownik Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi w ŚCO. Fot. mat. prasowe ŚCO

Świętokrzyskie Centrum Onkologii wspólnie z Politechniką Warszawską rozpoczyna badania nad leczeniem dużych ubytków tkanki kostnej u chorych onkologicznie przy pomocy inżynierii tkankowej. Metoda hodowli własnych tkanek kostnych pomoże chorym z rakami jamy ustnej.

Projekt „Metoda leczenia dużych ubytków tkanki kostnej u chorych onkologicznych z wykorzystaniem inżynierii tkankowej in vivo” uzyskał najwyższą ocenę w tegorocznej edycji konkursu STRATEGMED i został rekomendowany do dofinansowania.

Liderem projektu jest Politechnika Warszawska, członkami konsorcjum badawczego są Świętokrzyskie Centrum Onkologii, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Instytut Wysokich Ciśnień Polskiej Akademii Nauk, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, Całodobowa Klinika Weterynaryjna „Puławska”, Timeless Chirurgia Plastyczna Sp. z o.o., MaterialsCare Sp. z o.o.

W ŚCO badania nad możliwością praktycznego zastosowania hodowli własnej tkanki kostnej w leczeniu będą dotyczyły chorych z rakiem języka, dna jamy ustnej, policzków, wyrostków zębodołowych - podaje Izabela Opalińska, rzecznik prasowy ŚCO.

- Te nowotwory bardzo często naciekają na kość żuchwy, co wymaga rozległej resekcji fragmentu żuchwy, powodując okaleczenie i olbrzymie problemy z jedzeniem. Chory może jeść tylko zmiksowane pokarmy - wyjaśnia dr Sławomir Okła, kierownik Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi w ŚCO.

W ciągu roku do ŚCO trafia około 20 pacjentów wymagających rozległych amputacji i rekonstrukcji żuchwy, w skali kraju takich chorych jest rocznie około 400- 500. Liczba zachorowań na raki jamy ustnej wzrasta. Istniejące obecnie możliwości rekonstrukcji żuchwy są mało doskonałe.

- Zdarza się, że chirurdzy starając się oszczędzić choremu żuchwę, wycinają chorą tkankę ze zbyt małym marginesem i w efekcie okazuje się, że nowotwór nie został wycięty radykalnie - dodaje dr Okła.

Badacze dążą do opracowania metody, która zakłada dwuetapową operację. W pierwszej fazie miałby być usuwany choremu fragment żuchwy wraz z nowotworem. W to miejsce zostałby wszczepiony fragment wydrukowany w technologii 3D dokładnie odwzorowujący utracony kawałek żuchwy. 

Drugi taki sam model fragmentu żuchwy chorego - także wydruk 3D, ale już z materiału bioaktywnego byłby wykorzystany do produkcji własnej kości. Pokryty czynnikiem wzrostu i komórkami macierzystymi zostałby wszczepiany pacjentowi na obwodzie w jego własne tkanki, np. pod łopatkę. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH