Badania: powietrze w krakowskich mieszkaniach skażone tak jak na zewnątrz Fot. Archiwum

W okresie grzewczym powietrze w krakowskich mieszkaniach jest tak samo, a czasami nawet bardziej zanieczyszczone rakotwórczymi węglowodorami aromatycznymi niż na zewnątrz - wynika z analiz specjalistów, zaprezentowanych w środę (26 listopada) w Krakowie.

O rezultatach badań, które eksperci prowadzili w mieszkaniach w Krakowie w ciągu ostatnich 12 lat, mówił prof. Wiesław Jędrychowski z Katedry Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej Collegium Medicum UJ. Jego wystąpienie miało miejsce podczas konferencji naukowej pt. "Czyste powietrze w Krakowie", którą zorganizowano w Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II.

Wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) powstają w warunkach niezupełnego spalania węgla kamiennego, oleju napędowego, drewna oraz gazu. Są mutagenne, bardzo groźne dla zdrowia - powodują nowotwory, bezpłodność, przyczyniają się do wad płodów, uszkadzają układ odpornościowy i alergizują. Noworodki narażone w życiu płodowym na wysokie stężenie WWA mają pogorszone parametry antropologiczne (masa, długość ciała, obwód główki). Dzieci te chorują 4-5 razy częściej na infekcje oskrzeli i płuc, częściej mają alergie oraz o 10-15 proc. gorszą sprawność wentylacyjną płuc.

Według badań, w sezonie letnim poziom węglowodorów aromatycznych - zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynków - jest na bardzo niskim poziomie i nie zagraża zdrowiu. Za to w okresie grzewczym przekracza 20-krotnie normy.

Jednym z najgroźniejszych występujących w Krakowie węglowodorów jest benzoapyren. Z obliczeń wynika, że w ciągu roku krakowianie są narażeni na wdychanie średnio 2,5 nanogramów benzoapyrenu na metr sześcienny. - W porównaniu do innych krajów wypadamy bardzo źle - zwrócił uwagę prof. Jędrychowski. Zaznaczył, że w Wielkiej Brytanii stężenie benzoapyrenu na metr sześcienny wynosi 0,25, w Holandii i w Belgii - 0,5, we Francji - 0,1.

Jak mówił profesor, już w 2009 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała, że przy stężeniu 1,2 nanogramów na metr sześcienny, przy średnio siedmioletniej ekspozycji na WWA, rak (nie tylko dróg oddechowych, ale też innych narządów, np. trzustki) dotyka 1 na 10 tys. osób, przy 0,12 nanogramów na metr sześcienny - 1 na 100 tys., a przy 0,012 - ryzyko nowotworu wynosi 1 na milion.

Naukowiec podkreślił, że omawiane skażenie powietrza nie powstaje wewnątrz budynku, ale dostaje się do mieszkań z zewnątrz. Na wzrost zanieczyszczeń w lokalach wpływają m.in. nieszczelne okna i drzwi, wadliwe piece i wentylacje.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH