Badania naukowe: polska droga od pomysłu do przemysłu nadal nie jest łatwa

Czy obecny system finansowania badań naukowych w medycynie w Polsce się sprawdza? W jaki sposób można skrócić drogę między efektami prac badawczych a ich praktycznym wykorzystaniem? To niektóre pytania stawiane podczas sesji dotyczącej innowacji w medycynie podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego (Białystok, 18-19 września).

Uczestnicy dyskusji pozytywnie ocenili przygotowane przez resort nauki zmiany sposobu finansowania jednostek naukowych.

Przypomnijmy, że obecnie ok. 88 proc. dotacji statutowej, które instytuty badawcze, wydziały uczelni, instytuty PAN otrzymują z budżetu państwa, przeznaczone jest na utrzymanie potencjału badawczego. W niektórych przypadkach nawet do 90 proc. tych pieniędzy stanowi kwota z poprzedniego roku, czyli tzw. stała przeniesienia.

Krok w dobrym kierunku, ale problemy pozostają
- Ten wskaźnik na szczęście zostanie zlikwidowany. Stała przeniesienia sprawia, że ośrodki dziedziczą majątek niczym rodziny arystokratczyne - mówił prof. Zbigniew Gaciong z Komitetu Sterującego Projektu BASTION, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Od 2015 roku pieniądze przyznawane ośrodkom naukowym z budżetu państwa będą uzależnione głównie od jakości prowadzonych badań i przyznanej im kategorii naukowej. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce również zmienić system parametryzacji jednostek naukowych.

Czy te zmiany ułatwią funkcjonowanie zespołów badawczych i przyczynią się do - tak oczekiwanego - zwiększenia liczby praktycznych wdrożeń efektów działań jednostek naukowych?

- Myślę, że największym błędem naszego systemu nadal jest nie do końca właściwa alokacja odpowiednich funduszy dla zespołów badawczych - zaznaczył podczas kongresu w Białymstoku prof. Zbigniew Gaciong.

Zwrócił uwagę, że tylko część budżetu na badania jest rozdzielana w trybie konkursowym, stwarzającym warunki, aby wygrywali naprawdę najlepsi. - Niestety, większość środków przeznaczana jest na tzw. dotacje podstawowe, czyli - mówiąc krótko - "każdemu się należy".

- Ponadto system konkursowy powinien być bardziej zróżnicowany i mocniej promować najlepsze grupy, mające zarazem potencjał osiągnięć o charakterze aplikacyjnym, czyli takich, które mogą się przełożyć na praktyczne wdrożenia - dodał prof. Gaciong.

Zob.: Nie finansujmy badań na zasadzie - "każdemu się należy"

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH