Badania: e-papierosy znacznie mniej szkodliwe od tradycyjnych

Papierosy elektroniczne są znacznie mniej szkodliwe od tradycyjnych - obiegową opinię na ten temat potwierdzają najnowsze badania prowadzone pod kierunkiem prof. Andrzeja Sobczaka w Zakładzie Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu.

Że szkodzą jedne i drugie - nie ulega wątpliwości. Sprawą dyskusyjną jest natomiast porównanie wpływu na zdrowie substancji towarzyszących znajdującej się w nich i uzależniającej nikotynie.

W zwykłych papierosach jest ponad 5600 różnych związków (badania z 2012 r.). Natomiast w płynie (liquid) odparowywanym w e-papierosach dodatki można policzyć na palcach jednej ręki. Oprócz nikotyny są to: woda, glikol propylenowy lub gliceryna albo mieszanina tych związków, a także od kilku do kilkunastu substancji zapachowo-smakowych z atestami dopuszczalności do stosowania w kosmetykach i artykułach spożywczych.

Czy e-papierosy są mniej rakotwórcze?

- Problem w tym, że wspomniane składniki podgrzewane są w elektronicznym papierosie do temperatury 200 stopni - mówi nam prof. Andrzej Sobczak. - Choć jestem zwolennikiem e-papierosów, to nie ukrywam, że mamy dowody wskazujące, iż w przypadku podgrzania gliceryny pojawiają się ślady formaldehydu i akroleiny acetaldehydu, a zatem związków kancerogennych, toksycznych. Jednakże ich stężenia - przynajmniej w niektórych z badanych przez nas liquidach - są minimalne, dziesięciokrotnie mniejsze niż progowe stężenie formaldehydu w powietrzu, przy którym ponad 50 proc. osób odczuwa podrażnienie błon śluzowych - wyjaśnia naukowiec.

Dodaje, że szczegółowe wyniki badań zostaną niebawem opublikowane w amerykańskim czasopiśmie Tobacco Control - będzie to praca naukowców z Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Zakładu Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu oraz dr. Neala Benowitza z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

- Czy można zatem powiedzieć, że niebezpieczeństwo wystąpienia nowotworu u użytkownika e-papierosów jest mniejsze? - pytamy prof. Sobczaka.

- Jako naukowiec nie mogę odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Wszystko może być szkodliwe, bo w grę wchodzą cechy osobnicze. Ktoś na tysięczną dawkę formaldehydu może zareagować tragicznie, a ktoś inny - nawet gdy przekroczy progowe stężenie formaldehydu - będzie funkcjonował normalnie - podkreśla badacz.

Pomocne w rzucaniu palenia

W badaniach prowadzonych w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu skoncentrowano się na porównaniu papierosów tradycyjnych z e-papierosami.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH