Lada dzień w Londynie przyjdzie na świat dziewczynka, która na pewno nie zachoruje na raka piersi. Stało się to możliwe dzięki usunięciu z jej organizmu genu wywołującego ten nowotwór. W ten sposób 27-letnia Brytyjka, która pragnie zachować anonimowość, postanowiła uchronić córkę przed prawie pewną amputacji piersi.

Taki zabieg przechodziły bowiem wszystkie kobiety w rodzinie ojca dziecka, które tuż po dwudziestym roku życia chorowały na ciężką odmianę nowotworu . Gdyby nie interwencja genetyków, dziewczynka podzieliłaby los babki, ciotki i licznych kuzynek.

Aby radykalnie obniżyć ryzyko wystąpienia raka piersi, lekarze z University College London zmodyfikowali DNA płodu w czternastym tygodniu ciąży. Pozwala im na to ustawa z maja 2006 r. Wtedy to brytyjski Urząd ds. Embriologii i Płodności Człowieka dał zielone światło rodzicom obciążonym genetycznie niektórymi typami nowotworów na stosowanie tzw. diagnostyki preimplantacyjnej. W tej zaawansowanej metodzie in vitro lekarze najpierw stwierdzają, czy w komórce jajowej lub zarodku występują mutacje genów odpowiedzialne za nieuleczalne choroby wrodzone, a następnie wszczepiają do macicy wyselekcjonowane zdrowe embriony.

Zmodyfikowane genetycznie dziecko można stworzyć na dwa sposoby. Pierwszy polega na zapłodnieniu kilku komórek jajowych poza organizmem kobiety, a następnie umieszczeniu embrionu w macicy. Dopiero kiedy embrion składa się z ośmiu komórek, lekarze sprawdzają, czy nie ma w nim groźnych genów. W drugim wariancie od kobiety pobiera się komórkę jajową. Jeśli nie zawiera złych genów, zapładnia się ją i wszczepia do macicy.

Brytyjka skorzystała właśnie z drugiego sposobu. Utworzone z jej komórek jajowych zarodki były wolne od genu BRCA 1, który nawet o 80 proc. podniósłby ryzyko wystąpienia raka piersi u córki kobiety.

- To początek nowej ery w niesieniu pomocy ludziom z genami raka - mówił w kwietniu „The Times" Paul Serhal, kierujący przełomowym zabiegiem zapłodnienia.

W Polsce nie ma nie tylko żadnych regulacji diagnostyki preimplantacyjnej, ale nawet przepisów dotyczących przeprowadzania zabiegów in vitro, choć wykonuje się je już od ponad 20 lat w ponad 30 klinikach w kraju. Póki co, nasi lekarze opierają się na prawie unijnym regulującym pobieranie i badanie ludzkich komórek. Analizę zarodków pod kątem chorób genetycznych, jak mukowiscydoza czy zespół Downa, wykonuje się w Polsce od 2007 r.

Diagnostyka preimplantacyjna budzi poważne kontrowersje. Ośrodek badawczy RAND Europe popiera metody wspomaganej rozrodczości, gdyż mogą one zniwelować skutki niżu demograficznego. Koszty „stworzenia" ulepszonych dzieci są bardzo wysokie: w Wielkiej Brytanii wynoszą one 13 tys. funtów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

  • MSD

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH