Dlaczego się rumienimy, dłubiemy w nosie, śnimy i bywamy altruistami? Magazyn "New Scientist" opublikował listę 10 kluczowych tajemnic człowieka, których nauka wciąż nie potrafi wyjaśnić.

Rumieńce na twarzy są, według jednych, zachowaniem ukazującym uległość i pojawiły się jako sposób okazywania szacunku dla dominujących w grupie. Według innych rumieńce są sposobem, w jaki kobiety okazują swoją szczerość.

Jeśli chodzi o śmiech, to według Roberta Provine'a, który wraz z grupą badawczą 10 lat zajmował się jego naturą, jest on odziedziczony po naszych małpich przodkach. Później, w miarę jak ludzki mózg rósł, śmiech uzyskał potężne zastosowanie społeczne zaczął tworzyć więzi między ludźmi.

Ludzkie genitalia są najbardziej owłosioną strefę ciała; dokładnie odwrotnie wygląda sytuacja u wszystkich pozostałych naczelnych. Przypuszcza się, że nagromadzenie włosów łonowych pozwala m.in. zachować zapach, co podkreśla naszą gotowość seksualną. Gęste owłosienie ochrania też nasze genitalia podczas seksu, redukuje otarcia podczas chodzenia, oraz ociepla nasze najwrażliwsze organy.

U żadnego innego gatunku nie istnieje tak długi, nastoletni okres dojrzewania. Antropologowie uznają, że jest on formą wymiany: inwestujemy niemal dwie dekady życia, a w zamian dostajemy umiejętności poznawcze, praktyczne i stajemy się w pełni sprawni seksualnie.

Freud uznawał, że sny są odzwierciedleniem naszych podświadomych potrzeb i marzeń. Współczesna nauka odrzuciła jednak tę teorię, nie udzielając jednak jednoznacznej odpowiedzi odnośnie natury snów.

Nauka zaakceptowała w końcu fakt, że altruistyczne zachowania faktycznie istnieją, chociażby w postaci pomagania nieznajomym, których więcej nie spotkamy. Pytanie dlaczego poświęcamy na nie czas i energię, pozostaje jednak bez odpowiedzi.

Darwin uważał, że tworzenie dzieł sztuki jest odpowiednikiem puszenia ogona u pawia, czy innych oznak seksualnych przechwałek. Inni uznają, że sztukę tworzymy, aby lepiej zaadaptować się w społeczeństwie pokazując poprzez kolory lub rytmy swoje emocje. Tym samym przywiązujemy do siebie grupę odbiorców, zwiększając swoje szanse przeżycia.

Czy to jest kawa pita zawsze o 7.30, czy potrzeba zagrania w koszykówkę codziennie po pracy – są to zachowania nieracjonalne, do których jednak przywiązani potrafimy być bardzo silnie. Jeśli nasze zachowanie raz wywoła pożądany efekt, powtarzamy je – licząc na powtórzenie efektu.

Całowanie nie występuje w każdej kulturze, więc teza, jakoby było zakodowane w genach, odpada od razu. Dlaczego tak wielu z nas, tak często się całuje i dlaczego tak bardzo to lubimy? To kolejna sprawa, której naukowcy wyjaśnić nie potrafią.

W 2001 roku dwóch naukowców z Indii przeprowadziło na 200 uczniach badanie na temat natury dłubania w nosie. Uczeni obliczyli, że podczas gdy niemal wszyscy codziennie dłubiemy w nosie, jednak tylko około 4,5 procent naszej populacji efekt dłubania zjada. Zawartość naszego nosa nie posiada szczególnych wartości odżywczych, jednak – jak uważają niektórzy naukowcy – wzmacnia odporność organizmu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH