W Polsce jest kilka tysięcy pielęgniarek, przygotowanych do pracy w systemie ratownictwa medycznego, czyli ze specjalizacją w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, chirurgicznego, anestezjologicznego lub pediatrycznego. Rzecz w tym, iż nikt nie wie, ile nasz system ratownictwa potrzebuje pielęgniarek ratunkowych.
Od kilku lat kierowcy wiedzieli, że jeżeli zgodnie z Ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym nie zdobędą uprawnień ratownika medycznego, będzie im groziła utrata pracy. Jednak dopiero, kiedy zbliżał się termin, który pozwalał na ukończenie dwuletniej szkoły przed wymaganym ustawą dniem 1 stycznia 2011 r. - posypały się protesty.
W Polsce od wystąpienia bólu zawałowego do momentu, w którym pacjent znajdzie się w szpitalu, gdzie może uzyskać fachową pomoc, średnio mijają cztery godziny. Trzy lata temu wprowadzano w niektórych regionach kraju system telemedyczny, w którym w karetkach instalowano urządzenia pozwalające na teletransmisję obrazu EKG do specjalistycznej kliniki.
W Polsce każdego roku około trzech milionów osób ulega obrażeniom ciała. Śmiertelność po urazach wynosi 75 na 100 tys. mieszkańców i jest o połowę wyższa niż np. w USA czy w Europie Zachodniej.
W Gryficach, Łęcznej, Poznaniu i Nowej Soli na poszkodowanych górników z Rudy Śląskiej czeka w sumie 10 miejsc intensywnej terapii oparzeniowej. Jak na razie jednak taka dodatkowa pomoc ze strony innych specjalistycznych ośrodków nie okazała się konieczna.
zobacz inne >