Czwartek, 31 lipca 2014 

Wiadomości 24/Rynek Zdrowia | 15-03-2009 17:58

Szpitalne ochraniacze obuwia nie są obowiązkowe, ale firmy na nich zarabiają

Kilkadziesiąt milionów rocznie inkasują firmy sprzedające ochraniacze na buty, w których osoby odwiedzające pacjentów muszą poruszać się po szpitalu.

Zaopatrzeniem szpitali w ochraniacze obuwia zajmują się w Polsce głównie trzy firmy. Największa z nich w siedzibą w Ciechanowie zaopatruje w towar około 300 szpitali. Pozostałe dwie - z Krakowa i Szczecina - obsługują 180 szpitali. Reszta rynku zaopatrywana jest przez drobniejszych dostawców.

Trzy największe firmy, które podzieliły między siebie rynek, zarabiają rocznie ponad 20 mln zł. Do tego doliczyć również trzeba wpływy za umieszczanie reklam na automatach do ochraniaczy.

Tymczasem w polskich szpitalach noszenie ochraniaczy to "nieprzepisowy obowiązek." Główny Inspektorat Sanitarny nie wymaga noszenie w placówkach ochraniaczy na buty. Wręcz nie zaleca ich używania!

Ich stosowanie lub niestosowanie zależy więc wyłącznie od danego szpitala. - Używanie ochraniaczy jest bezzasadne – zastrzega jednak Zespół Badań Mikrobiologicznych w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego.

W większości krajów Unii Europejskiej nie ma takiego obowiązku. Przed wnoszeniem zanieczyszczeń chronią m.in. trzy wycieraczki o różnej gęstości i wysokości włosia, które dokładnie usuwają brud.

  • Winien outsourcing
    Nie ochraniacze przyczyniają się do czystości w szpitalach zresztą są one bardziej odpowiedzialne za roznoszenie chorób niż ich zapobieganiu. Czystość w szpitalu zapewnia personel obsługi i to własny a nie jakiejś firmy krzak z outsourcingu. Reżimy sprzątania szpitala bardzo różnią się od sprzątania biura i musi to robić świadomy personel. Niestety szpitalami kierują ludzie z przydziału partyjnego, którzy nie rozumieją, że głupimi decyzjami choćby dotyczącymi sprzątania można narobić więcej szkody niż osiągnąć efektów ekonomicznych a koszty naprawienia szkód są najczęściej wielokrotnie większe niż te niby zyski.

    ~Kaptowaniec, 2011-07-31

  • personel medycznie nie ma ochraniaczy
    ~antaba//bo ma obuwie zamienne, nie łażą po szpitalch w butach w których przyszli , no chyba , że lubią paradowac w chodakach po ulicy

    ~hihi, 2009-04-20

  • firma zarabia?-zlikwidowac!!!
    Typowe podejscie Polaka.Jak firma zarabia, zatrudnia ludzi, placi podatki to ja zlikwidowac. Przeciez po to sie firme otwiera zeby przynosila zyski.Jakos do tej pory jak szatniarz czy tez ochroniarz sprzedawal kapcie "spod lady" (nie placac podatkow) dorabiajac sobie do pensji nikomu to nie przeszkadzalo!?Teraz zaczelo to przeszkadzac epidemiologom bo podobno na ochraniaczach wynosi sie zarazki!? A na butach sie nie wynosi? Skoro tak sa rozpowszechnione zarazki w szpitalu ktore sa wynoszone na ochraniaczach to szpital wedlug mnie powinnien byc zamkniety. Wyraznie jest napisane ze ochraniacze sa jednorazowego uzytku. Dlaczego dziennikarz ktory robil reportaz nie zadzwonil np do Wloch gdzie stosuje sie tego typu ochraniacze w szpitalach? Wiadomo ze jak sie zapyta zwyklego smiertelnika czy uwaza ze ochraniacze sa potrzebne to ten odpowie nie poniewaz ubywa mu 1 pln z kieszeni przy kazdej wizycie w szpitalu. Nasze szpitale sa zadluzone, szprzedaz ochraniaczy przynosi im zysk.Likwidacja ochraniaczy przyczyni sie do zatrudnienia wiekszej ilosci personelu szprzatajacego...

    ~arek77, 2009-03-27

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Polscy pacjenci z POChP mają utrudniony dostęp do nowoczesnego leczenia

Największy paradoks polityki lekowej w chorobach płuc polega na tym, że pacjenci, którzy chorują na POChP o umiarkowanym lub lekkim stopniu ciężkości, a nie na najcięższą postać tej choroby, nie mogą otrzymać leków za opłatą ryczałtową - mówi prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej I Katedry Chorób Wewnętrznych UM w Łodzi. - To tacy pacjenci mieliby największy zysk ze stosowania nowoczesnych leków.

POLECAMY W SERWISACH