Polska armia korzysta z pomocy innych państw przy przewozie rannych, choć nie brakuje jej własnego sprzętu.
Jak podaje Rzeczpospolita, za kilka dni z amerykańskiej bazy Ramstein w Niemczech ma zostać przetransportowany do kraju ciężko ranny polski żołnierz. Od jesieni 2009 roku zajmowali się nim lekarze amerykańscy.
Według uzgodnień Amerykanie przetransportowali chorego z Afganistanu do Niemiec. Stamtąd powinni go odebrać Polacy. Ale nasi wojskowi poproszą o pomoc USA, choć mają sprzęt, który jest do tego potrzebny.
Chodzi o zestaw ewakuacji medycznej Medevac System i zestaw mobilnego podtrzymywania życia (Life Support for Trauma and Transport) do samolotów transportowych Casa, które zostały kupione w 2005 roku, a nie są używane, bo jak tłumaczy wojsko, poddawane są przeglądowi technicznemu. Natomiast personel, który ma korzystać z urządzeń przechodzi szkolenie.
Więcej w Rzeczpospolitej: http://www.rp.pl/artykul/15,457872_Na_lasce_Amerykanow.html
Czytaj więcej: transport lotniczy | wojskowa służba zdrowia | transport medyczny | opieka zdrowotna wojskowych
Bielsko-Biała: WOPR uczy bezpiecznego zachowania nad wodą