Od 3 kwietnia obowiązuje zakaz importowania termometrów rtęciowych, ale nie ich używania. Można je kupić do wyczerpania zapasów, potem pozostaje już tylko termomentr elektroniczny.

W mediach pojawiały się informacje, że elektroniczne termometry są niewiarygodne i "za każdym razem podają inną temperaturę". Rozgorzała dyskusja o wyższości termometru rtęciowego nad elektronicznym.

- Za bezpieczeństwo urządzenia oraz za to, co pokazuje ten termometr, odpowiada wytwórca, który przed wprowadzeniem go do obrotu powinien przeprowadzić procedurę oceny zgodności pomiaru, na podstawie swoich badań i badań niezależnych jednostek – wyjaśnia Joanna Kilkowska, p.o. prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych.

Termometr jest wyrobem klasy pierwszej z funkcją pomiarową, zatem przy ocenie skuteczności i bezpieczeństwa tego wyrobu bierze udział tzw. jednostka notyfikowana, która ma potwierdzić poprawność wyliczeń wytwórcy i sprawdzić zdolności funkcji pomiarowych urządzenia, niezależnie czy był to termometr rtęciowy czy elektroniczny.
 
Wytwórca musi opracować instrukcję używania, z uwzględnieniem m.in. czasu używania wyrobu. Art. 4 ustawy o wyrobach medycznych stanowi, że użytkownik wyrobu medycznego ma przestrzegać zapisów tej instrukcji. Jeżeli zatem w instrukcji jest napisane, że po określonym czasie użytkowania należy wymieć baterię, to tak należy postąpić.

Natomiast jeśli użytkownik uzna, że pomimo zastosowania się do instrukcji występują pewne nieprawidłowości w pomiarze, należy to zgłosić do URPL.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH