Naukowcy z Wrocławia pracują nad przenośnym urządzeniem diagnostycznym Fot. archiwum

Naukowcy ze spółki Genomtec z Wrocławia pracują nad przenośnym urządzeniem, które umożliwi szybką identyfikację patogenów, np. wirusów czy bakterii, i przyspieszy diagnostykę chorób.

Obecnie na wyniki badań genetycznych czeka się nawet dwa tygodnie. Wszystko dlatego, że w urządzeniu diagnostycznym mieści się blisko 100 próbek i nie opłaca się wykorzystywać go do badania pojedynczego materiału genetycznego.

To urządzenie ma pozwolić przeprowadzić diagnostykę w kilkanaście minut, nawet w domu pacjenta czy karetce jadącej do szpitala.

Prototypy urządzenia są już gotowe. Urządzenie sterujące z wyglądu przypomina czytnik kart do aparatów fotograficznych, a do jego zasilania wystarczy telefon komórkowy. Karty mają wgłębienia na pobrany materiał genetyczny, np. krew albo ślinę. Taką kartę wkłada się do czytnika, a komunikat wyświetlany na ekranie urządzenia po kilkunastu minutach informuje, czy w próbce jest obecny dany patogen.

Naukowcy przebadali ponad setkę próbek na obecność wirusa HPV i bakterii Borrelia burgdorferi. Wyniki były takie same jak przy zastosowaniu tradycyjnych metod. Aktualnie opracowują zestawy testowe, czyli karty, które pozwolą na jednoczesne sprawdzenie obecności różnych patogenów, np. zestaw do badania wszystkich zakażeń odkleszczowych.

Oprócz tego urządzenie przechodzi procedurę patentową. Badacze zakładają, że komercjalizacja produktu nastąpi pod koniec 2018 r. Urządzenie ma kosztować około 1,8 tys. zł, a jednorazowe karty testowe - od 40 do 150 zł.

Więcej: wroclaw.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH