Mielec: lepiej dla pacjentów, lepiej dla personelu Na oddziale pojawił się podnośnik przejezdny, który ułatwia przenoszenie osób z miejsca na miejsce, podnoszenie ich i opuszczanie do wymaganej wysokości, co ułatwia ubieranie chorego...

Do tej pory kiedy na Szpitalny Oddział Ratunkowy mieleckiego Szpitala Powiatowego trafiał chory o wadze około 100 kg i powyżej, pielęgniarki miały nie lada problem. To już przeszłość.

Wcześniej z wielkim trudem przychodziło im np. włożenie takiego pacjenta do wózka lub wanny. Wymagało to ogromnej siły, a nowoczesnych rozwiązań, które pomagałyby w tego typu pracy właściwie nie było.

– Stało się jasne, że musi się to zmienić, bo sytuacja była niezwykle trudna dla personelu, ale i niezręczna dla pacjentów. Rozwój oddziału to nie tylko nowości ściśle medyczne, lecz także te, które są wdrażane z myślą o wygodzie pacjenta i personelu, ich komforcie. One też znacznie usprawniają pracę – podkreśla Leszek Kołacz, dyrektor Szpitala. – Tymczasem pojawiły się już na rynku urządzenia ułatwiające transport chorego, a więc pośrednio jego pielęgnację. Trzeba było się tylko zastanowić w jaki sposób zdobyć pieniądze na ich zastosowanie w naszym szpitalu...

Z pomocą przyszło Starostwo Powiatowe, które za sprawą Państwowego Urzędu Pracy stworzyło nowe stanowisko: dla sanitariusza, a ponadto wyposażyło pracownika, ale i pozostały personel, w sprzęt, który na tym oddziale będzie w użyciu właściwie niemal bez przerwy. Pacjentów przewozi się tu na badania przez dużą część doby.

Na oddziale pojawił się podnośnik przejezdny, który ułatwia przenoszenie osób z miejsca na miejsce, podnoszenie ich i opuszczanie do wymaganej wysokości, co ułatwia ubieranie chorego czy kąpiel.

– Sprzęt jest łatwy w obsłudze i utrzymaniu w czystości, a przede wszystkim spełnia ważną rolę. Personel nie musi już używać znacznej siły fizycznej, by pielęgnować pacjenta, nawet bardzo ciężkiego. Wiele zabiegów pielęgnacyjnych jest dzięki temu łatwiejszych, przebiega szybciej, co docenia tak personel, jak i pacjent – podkreśla Barbara Polek, pielęgniarka oddziałowa. Jest zadowolona również z wanny-wózka: – Teraz wystarczy opuścić w wózku-wannie jedno skrzydło, za pomocą specjalnych rolek przesunąć pacjenta ze zwykłego łóżka na nowy wózek, zamknąć jego skrzydło, po czym napuścić wody i kąpiel gotowa.

Te zmiany kosztowały w sumie niemal 18 tys. zł., ale chorzy i personel zgodnie przyznają, że były potrzebne i bardzo zmienią oddział.

– Szpital to jest takie miejsce, gdzie ludzie przychodzą z problemami. Jeśli można ich ująć to tylko się cieszyć, a jak wszystko idzie szybciej to wiadomo, że człowiek jest zadowolony – tłumaczy pani Urszula, pacjentka z Mielca.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH