MSOON: wiele wyrobów medycznych finansowanych na żenującym poziomie W 2015 roku wydano w Polsce na wyroby medyczne na zlecenie tylko 880 mln złotych, czyli ok. 198 mln euro, a to mniej więcej tyle ile wydano na ten cel na Słowacji. Fot. Piotr Waniorek/PTWP

W Polsce blisko 5 mln osób korzysta z różnego sprzętu medycznego w zależności od rodzaju i stopnia niepełnosprawności. Poziom finansowania tego sprzętu jest bardzo niski - oceniają przedstawiciele Małopolskiego Sejmiku Organizacji Osób Niepełnosprawnych.

W 2015 roku wydano w Polsce na wyroby medyczne na zlecenie tylko 880 mln złotych, czyli ok. 198 mln euro, a to mniej więcej tyle ile wydano na ten cel na Słowacji (192 mln euro), czy Węgrzech (166 mln euro), gdzie liczba mieszkańców jest kilkukrotnie mniejsza. Dla dalszego porównania w 2013 roku w Czechach, kraju prawie czterokrotnie mniejszym od Polski na zaopatrzenie pacjentów w wyroby medyczne przeznaczono ponad 4,5 miliarda zł.

Od ponad 20 lat środowiska osób niepełnosprawnych walczą o właściwą ocenę potrzeb, a tym samym finansowanie wyrobów medycznych.

- Od lat staramy się uzmysławiać kolejnym rządom, że bardzo niski poziom finansowania wyrobów medycznych jest podstawową przyczyną bardzo niskiego poziomu jakości życia Polaków. Kryteria ilościowe oraz cenowe dla wielu z tych wyrobów są na żenująco niskim poziomie. Co z tego, że w ramach refundacji można nabyć np. wysokiej jakości pieluchomajtki, skoro limit refundacyjny wynosi zaledwie 60 sztuk miesięcznie, czyli 2 sz. na dobę. U naszych południowych sąsiadów limity na te same wyroby zaczyna się od 120 szt. miesięcznie. Z kolei limit cenowy (niezmieniany od 1999 roku) gwarantuje refundacje na poziomie jedynie 40-50 proc. ceny - podkreśla Józef Góralczyk z Małopolskiego Sejmiku Organizacji Osób Niepełnosprawnych.

W opinii Józefa Góralczyka tak niski pozom finansowania wpływa również na niską jakość części wyrobów, takich jak protezy czy wózki inwalidzkie, ponieważ za te środki, które przeznacza się na ten cel w Polsce można kupić jedynie wyroby złej jakości.

- Istotne jest wprowadzenie mechanizmów podnoszących jakość tych wyrobów, np. poprzez wyrównania czasu gwarancji z czasem użytkowania. Jeżeli wózek wymieniamy co trzy lata, to tyle powinna wynosić gwarancja. Oczywiście przy zdecydowanie wyższych limitach cenowych. Innym rozwiązaniem jest przejście na wypożyczanie sprzętu zamiast jego sprzedaży w ramach refundacji. Tak zrobiły Niemcy. Sprzęt wielokrotnie wypożyczany musiałby być odpowiednio serwisowany, ale też wysokiej jakości, czyli trwały - mówi Józef Góralczyk.

Pozytywnym przykładem refundacji wyrobów medycznych są z kolei aparaty słuchowe. Ich wysoka jakość, duży wybór i dostępność a także profesjonalna obsługa, jaką oferuje nam protetyk słuchu to przykład rozwiązania które należy docenić, szczególnie po zmianach wprowadzonych w 2014 roku.

- Nie widzę sensu, aby zmieniać zasady refundacji aparatów słuchowych. Co najwyżej należy je poprawić dając, np. możliwość wypisywania kolejnych zleceń na kolejne aparaty słuchowe lekarzowi rodzinnemu. Po co raz jeszcze laryngolog ma diagnozować niedosłuch, skoro to już zrobił wcześniej? To kreuje niepotrzebne kolejki do specjalistów i zachęca do działań korupcyjnych przy niewielkiej grupie lekarzy uprawnionych do wypisywania zleceń - dodaje Józef Góralczyk.

Pacjenci korzystający z wyrobów medycznych to w znaczącej większości osoby starsze, emeryci i renciści. Ale nawet jeśli osoby młodsze są zmuszone przez życie do używania tego typu produktów, oznacza to, że mają duże problemy zdrowotne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH