Kupowanie aparatury medycznej na wyrost może okazać się finansową pułapką

Zapanowanie nad celowością zakupów sprzętu dla szpitali pozwoliłoby zaoszczędzić poważne kwoty. Racjonalnemu inwestowaniu w aparaturę sprzyjać może funkcjonowanie lecznic w ramach sieci. Na razie jednak droga do odgórnego wprowadzenia takich regulacji wydaje się daleka, ale przymiarki trwają.

Niedawno do Sejmu trafił poselski projekt ustawy o sieci szpitali, autorstwa Bolesława Piechy (PiS), przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia. Projekt przepadł bardzo niewielką liczbą głosów (za odrzuceniem było 202 posłów, 200 było przeciw, a czworo się wstrzymało od głosu).

Regionalna wymiana informacji
Podobny dokument przygotowuje także Ministerstwo Zdrowia. W obu koncepcjach sieci przewiduje się możliwość zaoszczędzenia nawet kilkuset milionów złotych rocznie dzięki współpracy szpitali, które m.in. wspólnie zamawiałyby leki i sprzęt medyczny. Wymieniałyby się informacjami i doświadczeniem na forum specjalnych, powołanych do tego celu komisji regionalnych.

– Chodzi o wymianę informacji: w co inwestować, co poprawiać, co rozwijać, żeby nie dublować oferty świadczeń. Planowaliśmy również wspólne przetargi na leki, co pozwoliłoby na znaczne oszczędności. Na razie odbyły się dwa – wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl Janusz Atłachowicz, prezes Szpitala Powiatowego w Rawiczu Sp. z o.o.

Jego szpital należy do Wielkopolskiego Porozumienia Powiatów i Szpitali Przekształconych w Spółki, powołanego w zeszłym roku w celu współpracy i koordynacji działań placówek. Tego typu zrzeszeń, mogących stać się swoistym zaczynem sieci, działa w kraju kilkanaście.

Jak w supermarkecie...
Gdyby udało się wkomponować w prawny mechanizm projektowanej sieci szpitali instytucję zajmującą się racjonalizowaniem i celowością zakupów sprzętu i aparatury, oszczędności mogłyby iść grube miliony złotówek.

Załóżmy, że w jednym województwie kupuje się rocznie 5-6 rezonansów magnetycznych, przy czym tylko 30 proc. ich oprogramowania może być wykorzystane. Koszt oprogramowania to 150 tys., nawet 300 tys. euro. Oznacza to – kalkują eksperci – że jeśli brać pod uwagę koszty, to na trzech zakupionych aparatach, których możliwości nie są w pełni wykorzystane, traci się jeden aparat.

Chodzi o to, żeby aparatura diagnostyczna odpowiadała profilowi szpitala i bezwzględnie uwzględniała specyfikę placówki, co niestety nie zawsze się zdarza. Czasem, gdy są akurat pieniądze, a trzeba je wydać w określonym terminie, przedstawiciele szpitali zachowują się jak klienci w supermarkecie...
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH