Nie ma mowy o sterylizacji jednorazowego sprzętu medycznego w naszym szpitalu - stwierdza stanowczo Artur Puszko, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Nowym Sączu. - Opisywana przez dziennik Rzeczpospolita sytuacja u nas nie mogłaby się zdarzyć, ze względu na ostre i skrupulatnie przestrzegane procedury.
Według doniesień Rzeczpospolitej, w niektórych szpitalach w Polsce praktykuje się sterylizację jednorazowego sprzętu medycznego, co ma być sposobem na zmniejszanie wydatków.
Wypowiadający się dla dziennika anonimowi dyrektorzy szpitali przyznają się do stosowania takich praktyk, usprawiedliwiając je tym, że skoro sprzęt jest wysterylizowany, to pacjentom nic nie grozi.
Uważam, że takie pogląd jest nie do przyjęcia. Sprzęt jest dlatego właśnie jednorazowy, że nie poddaje się sterylizacji. Najważniejsze jest bezpieczeństwo pacjenta.
W Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Sączu jednorazowy sprzęt trafia najpierw do odpowiednich pojemników na oddziałach, skąd jest zabierany i utylizowany bądź transportowany na odpowiednie składowisko.
Nad przestrzeganiem ściśle określonych w tej sprawie procedur czuwają pielęgniarki epidemiologiczne.
Czytaj więcej: wyroby medyczne | sterylizacja
Lubelskie: ile kosztuje leczenie chorych na raka?
to co opisuje gazeta to nic nowego, 30% szpitali to robi nagminnie chociaż firmy informują że to niedopuszczalne, ba w większości procedury do których sterylizuje się sprzęt są odpowiednio wycenione.
ot Polska rzeczywistość