Niedawny audyt dotyczący badań mammograficznych wykazał, że to nie urządzenia były złe, ale technicy niewłaściwie wykonywali swoją pracę. Inna sprawa, że do serwisowania aparatury diagnostycznej wzywa się czasami, żeby było taniej, firmy, które budowy tego sprzętu uczą się dopiero na miejscu... z instrukcji - mówił doc. Andrzej Urbanik, małopolski konsultant wojewódzki w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, podczas konferencji Rynku Zdrowia w Krakowie (12 stycznia 2009 r.).

– Niesprawiedliwe były oceny mediów wystawione badaniom mammograficznym. To nie sprzęt był zły, jak prasa pisała, ale niektórzy technicy – co wykazał niedawny audyt – źle wykonywali swoją pracę – mówił doc. Andrzej Urbanik, małopolski konsultant wojewódzki w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, podczas konferencji Rynku Zdrowia w Krakowie (12 stycznia 2009 r.). – W 2004 r. nie było zastrzeżeń do pracy jedynie dwóch pracowni. W minionych latach zrobiono ogromny postęp jakościowy za sprawą odpowiednich standardów.

– Co do serwisowania sprzętu diagnostycznego, to musimy pamiętać, że renomowane firmy mają zaporowe ceny serwisu. W jednym przypadku, za naprawę jednostki komputerowej w sprzęcie diagnostycznym firma życzyła sobie 30 tys. zł. Zrobione to zostało przez niefirmowego serwisanta za 1,3 tys. zł. Skąd ta różnica? Stąd, że zamiast wymieniać całą jednostkę na nową, wystarczyło wymienić uszkodzony element – tłumaczył doc. Andrzej Urbanik. – Z drugiej strony bywa i tak, że do serwisowania sprzętu wzywa się czasami, żeby było taniej, małe firmy, które budowy tegoż sprzętu uczą się dopiero na miejscu... z instrukcji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH