PAP/Rynek Zdrowia | 16-09-2019 18:25

Bielsko-Biała: szpital wojewódzki otrzyma nowy zestaw do litotrypsji

Nowy zestaw do litotrypsji, czyli rozkruszania kamieni nerkowych metodą ESWL, otrzyma Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej. Dyrektor placówki Sabina Bigos-Jaworowska powiedziała w poniedziałek (16 września), że pacjenci skorzystają z niego już na początku przyszłego roku.

Aparat używany będzie na oddziale urologii i onkologii urologicznej. Każdego roku leczonych jest tam ok. 2 tys. pacjentów. Fot. Archiwum

Na zakup nowoczesnego urządzenia szpital otrzymał ok. 1 mln zł dofinansowania od samorządu województwa śląskiego. W poniedziałek Bigos-Jaworowska podpisała w tej sprawie umowę z wicemarszałkiem Dariuszem Starzyckim.

- Zestaw służy do rozkruszania kamieni nerkowych. Litotrypsja zewnątrzustrojową falą uderzeniową (ESWL) jest uznaną, bezinwazyjną, metodą leczenia kamicy nerkowej. Aparat używany będzie na oddziale urologii i onkologii urologicznej. Każdego roku leczonych jest tam ok. 2 tys. pacjentów - podkreśliła Sabina Bigos-Jaworowska.

Zdaniem ordynatora oddziału dr. Krzysztofa Pliszka, aparat nie jest tani, ale leczenie każdą inną metodą okazuje się w konsekwencji droższe, gdyż wiąże się z pobytem pacjenta w szpitalu.

Pliszek powiedział, że metoda leczenia przy jego użyciu jest małoinwazyjna i nie wymaga znieczulenia.

- Można go także stosować do rozbijania kamieni żółciowych, kamieni w śliniankach, w ortopedii przy zespole bolesnego barku, przy ostrogach pięt. Zastosowanie jest szerokie. Będziemy mogli go wykorzystywać we współpracy z kolegami innych specjalności - powiedział lekarz.

Pliszek wskazał zarazem, że przy użyciu poprzedniego aparatu na oddziale wykonywano rocznie ok. 500-600 zabiegów.

- Możliwości urządzenia, które zakupimy, będą większe; szpitala również. Ogranicza nas jednak ryczałt NFZ - wspomniał.

Szefowa szpitala zadeklarowała, że będzie zabiegała o jego zwiększenie.

Dyrektor Bigos-Jaworowska dodała, że dotychczas używany litotryptor zepsuł się z początkiem roku. Koszty naprawy byłyby zbyt wysokie, więc zdecydowano się kupić nowy sprzęt.

- Od stycznia nie wykonujemy zabiegów - podkreśliła.

Pacjenci byli transportowani do innych szpitali, oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów, m.in. Katowic i Chorzowa.

Wicemarszałek śląski Dariusz Starzycki powiedział, że "zarząd województwa uznał, iż tak duży ośrodek, jak Bielsko-Biała, musi posiadać odpowiednie zabezpieczenie także w tej dziedzinie". Przypomniał zarazem, że w br. samorząd województwa przeznaczył na inwestycje w bielskim szpitalu wojewódzkim już ok. 4 mln zł.

Zadowolony z przyznania dofinansowania jest wiceminister rodziny Stanisław Szwed, który był przy podpisaniu umowy.

- Ten aparat w zdecydowany sposób poprawi skuteczność leczenia - powiedział.

Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej to największa i jedna z najbardziej nowoczesnych placówek na południu. Posiada m.in. 17 oddziałów i 19 poradni specjalistycznych.