Pacjenci mogą już korzystać z pracowni ultrasonografii endoskopowej w Szpitalu Wojewódzkim w Białymstoku.

– Gdyby nie Unia Europejska, to jeszcze długo moglibyśmy tylko o tym marzyć. Za wszystko trzeba było zapłacić 700 tys. zł. Z tego tylko 10 procent to wkład własny – przyznaje profesor Wiktor Łaszewicz, ordynator oddziału gastroenterologii i chorób wewnętrznych.

W województwie podlaskim do tej pory funkcjonowała tylko jedna pracownia ultrasonografii endoskopowej - w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Klinice Gastrologii.

– Jeżeli na przykład znajdziemy polip, który może być wczesnym rakiem, jesteśmy w stanie natychmiast go usunąć. Ta metoda zapewnia też możliwość wykonania badania przesiewowego w kierunku raka trzustki, przełyku, a także wykrycie łagodnych guzów górnego odcinka przewodu pokarmowego - zachwala Łaszewicz.

Można też dzięki tej aparaturze wykonywać biopsje. Jednak na to pacjenci w Szpitalu Wojewódzkim jeszcze będą musieli poczekać. Podczas badania ultrasonografem endoskopowym pacjent jest tylko delikatnie znieczulany. Aparatura działa już od kilku tygodni. Do tej pory wykonano nią kilkadziesiąt badań i zabiegów.

Więcej na: www.bialystok.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH