- We wtorek (16 marca) Polski Komitet Olimpijski poinformował, że badanie próbki B Kornelii Marek, narciarki biegowej i olimpijki z Vancouver, potwierdziło obecność EPO, silnego środka dopingującego. Konsekwencje dla zawodniczki będą bardzo bolesne. Mogą oznaczać koniec jej kariery sportowej, a na pewno dyskwalifikację na co najmniej dwa lata. Są jednak środki figurujące na liście zakazanych, które zawodnicy mogą stosować. To swoiste kuriozum. Mówiła o tym w czasie igrzysk w Vancouver Justyna Kowalczyk, co wywołało prawdziwą burzę. Sportowców z astmą jest wielu, mogą przyjmować legalnie leki a w nich substancje, które są niedozwolone.





























